
- 29 marca 2019
Fotowoltaika dla rolnika – czy to dobry pomysł? Rozwiązania z zakresu pozyskiwania energii elektrycznej z odnawialnych źródeł energii stają się szczególnie atrakcyjne dla rolników. Korzyści te mogą mieć różne postaci.
Z jednej strony chodzi naturalnie o znaczne ograniczenie wydatków na prąd, które w dobrze prosperującym gospodarstwie rolnym potrafią być bardzo wysokie. Z drugiej jednak – to pewna pokusa, aby z uprawy ziemi przerzucić się na produkcję energii elektrycznej. Czyli na dobrą sprawę – uprawę roli zmienić na swoistą „uprawę” energii elektrycznej. Wiąże się to między innymi z zawirowaniami na rynku płodów rolnych czy ciężkimi do przewidzenia warunkami pogodowymi. Jednak gdy długotrwałe susze i upały mogą być zabójcze dla upraw, będą zbawienne dla paneli fotowoltaicznych, za pomocą których produkuje się prąd ze Słońca. Prąd z kolei można przekazywać do sieci – w ten sposób rolnik staje się prosumentem.
Spis treści:
Oszczędności na rachunkach: fotowoltaika dla rolnika
Produkcja taniej, zielonej energii pochodzącej z promieni słonecznych może w znacznym stopniu ograniczyć wydatki na prąd gospodarstwa rolnego. Biorąc pod uwagę fakt, że gospodarstwa rolne płacą za energię elektryczną od 5000 do nawet 20 000 tysięcy złotych, poszukiwanie oszczędności staje się czymś naturalnym, a nawet koniecznym. Problem cen energii dla gospodarstw rolnych będzie aktualny przez najbliższe lata, zwłaszcza wobec zapowiedzi wzrostu cen za prąd.
Ponadto należy pamiętać, że własna produkcja to również niezależność energetyczna. Bliskość instalacji energetycznej zapobiega również stratom energii, które mogą być spowodowane odległością od tradycyjnych źródeł prądu. Wszystko to sprawia, że inwestycje w fotowoltaikę stają się szczególnie interesujące dla gospodarstw rolnych.
Fotowoltaika dla rolnika: zamiast uprawy ziemi
Pozyskiwanie energii elektrycznej z odnawialnych źródeł energii to nie tylko możliwość redukcji kosztów przez obniżenie rachunków za prąd. Rolnicy mogą pójść jeszcze dalej, zmieniając wręcz charakter swojej działalności, co ma swoje wymierne korzyści. Produkcja zielonej energii, między innymi z wykorzystaniem paneli fotowoltaicznych, może z powodzeniem stanowić alternatywę dla uprawy ziemi. Warto przy tym zauważyć, że nie musi całkowicie jej zastępować, ale może być świetnym uzupełnieniem. Panele fotowoltaiczne można instalować na dachach, ale można również wykorzystać do tego nieużytki rolne. Nawet jeśli podczas długotrwałych letnich upałów część produkcji rolnej ulegnie zniszczeniu, panele fotowoltaiczne – i oszczędności z nimi związane – zrekompensują straty. Wszystko zależy od wizji, jaką ma dane gospodarstwo rolne i w jakim stopniu rozłoży akcenty produkcyjne – w większej mierze na uprawę roli czy może na produkcję energii.

Unia Europejska i ulgi dla rolników
Jednym z głównych motorów napędzających rozwój instalacji, pozwalających produkować energię z odnawialnych źródeł energii przez gospodarstwa role jest Unia Europejska. Należy zatem wspomnieć o programach unijnych, dzięki których można finansować inwestycje w zakup oraz montaż systemów fotowoltaicznych.
Nawet w Polsce rolnicy mogą korzystać z różnych ulg, dzięki którym decyzja o inwestycji w fotowoltaikę staje się jeszcze łatwiejsza. Przede wszystkim mowa tutaj o tzw. uldze inwestycyjnej na obiekty środowiskowe, o której czytamy w ustawie o podatku rolnym. W art. 13 wspomnianej ustawy czytamy, że „podatnikom podatku rolnego przysługuje ulga inwestycyjna z tytułu wydatków poniesionych na zakup i zainstalowanie urządzeń do wykorzystywania na cele produkcyjne naturalnych źródeł energii (wiatru, biogazu, słońca, spadku wód)”. Puknt drugi tego art. mówi: „Ulga inwestycyjna przyznawana jest po zakończeniu inwestycji i polega na odliczeniu od należnego podatku rolnego od gruntów położonych na terenie gminy, w której została dokonana inwestycja – w wysokości 25% udokumentowanych rachunkami nakładów inwestycyjnych”.
W praktyce wygląda to mniej więcej następująco. Jeżeli rolnik zainstalował PV za 40 tysięcy złotych, może odliczyć od podatku rolnego 10 tysięcy złotych, czyli 25% zainwestowanej kwoty. Jeśli jego podatek wynosi np. 5 tysięcy złotych rocznie, to przez dwa lata nie musi płacić podatku w ogóle. Jest to na pewno warte do rozważenia rozwiązanie, które może posłużyć do rozwiązania problemu wysokich cen energii elektrycznej.