
- 8 sierpnia 2019
Temat artykułu może wydać się nieco kontrowersyjny, jednak czy inwestycja w fotowoltaikę jest lepsza niż lokata bankowa? Tak, ponieważ jest wielowymiarowa: inwestycja w ekologię, niezależność energetyczną i inwestycja ekonomiczną. Przyjrzyjmy się tematowi nieco bliżej.
Spis treści:
Tradycyjna lokata bankowa
Lokowanie swojego kapitału jest tematem bardzo trudnym. Przede wszystkim nie jesteśmy w stanie przewidzieć czy i kiedy nastąpi kryzys ekonomiczny, a te przecież zdarzają się, szczególnie po kilku latach ekonomicznego wyżu. A taki panuje obecnie. Czy opłaca się więc lokować pieniądze na długoterminowych lokatach? Na to pytanie bardzo trudno jest odpowiedzieć. Niektórzy ekonomiści twierdzą, że nie, wskazując alternatywę: inwestycję w złoto, waluty obce, kryptowaluty, nieruchomości.
Jedno jest pewne. Ulokowanie pieniędzy na dobrze oprocentowanej lokacie ma jedną korzyść: ich pomnożenie. Czy wartość otrzymanej po określonym czasie kwoty będzie taka sama jak w momencie, kiedy się na nią decydujemy? Tego nie wie nikt. Niektórym jednak ulokowanie oszczędności w banku może zapewnić spokój ducha, ustrzec przed zbyt pochopnym ich wydaniem lub otworzyć drogę do realizacji drobnych planów związanych z planowaniem różnych przedsięwzięć w przyszłości.
Ekologia: inwestycja w fotowoltaikę i lepszą przyszłość
Przede wszystkim należy potraktować decyzję o korzystaniu z odnawialnych źródeł energii jako inwestycję w ekologię. Nie bez powodu coraz częściej mówi się ostatni o złej kondycji Ziemi. Zmiany klimatyczne przestały być jedynie czarną wizją przyszłości, a powoli stają się rzeczywistością. Topniejące lodowce, gatunki zwierząt na skraju wymarcia, podnosząca się temperatura. Do tego dodajmy nieustanne eksploatowanie złóż i surowców, nieodnawialnych źródeł energii.
Ponadto każdej zimy głośno mówi się o poziomie zanieczyszczenia powietrza, które zaczyna realnie zagrażać naszemu zdrowiu i życiu. Jedną z głównych przyczyn są elektrownie węglowe, które wciąż odpowiadają za produkcję większości energii w naszym kraju, ale również w wielu innych krajach na świecie. Unia Europejska zakłada plany dla wszystkich państw członkowskich, których cel jest jeden: zwiększenie udziału odnawialnych źródeł energii w jej produkcji.
Decyzja o korzystaniu z energii słońca przetwarzanej na prąd stały, a docelowo zmienny (taki, jaki płynie w naszych gniazdkach), sprawia, że realnie przyczyniamy się do działań mających na celu uratowanie naszej planety, ale również życia i zdrowia nas oraz naszych najbliższych. Ktoś może powiedzieć, że jesteśmy jednostką. Tak, ale od jednostek zaczynały się prawdziwe rewolucje.
Fotowoltaika a ekonomia: produkuję, korzystam i sprzedaję
Jeśli zdecydujemy się na instalację fotowoltaiczną, możemy być prosumentami. Co to znaczy? Dokładnie tyle, że jesteśmy producentami, głównymi odbiorcami wyprodukowanej przez nas energii, ale dodatkowo możemy odsprzedać jej nadwyżki do sieci energetycznej i na tym… zarobić. Wszystko jest dokładnie uregulowane prawnie. Wystarczy, że dokonamy zgłoszenia do sieci energetycznej chęci przyłączenia mikroinstalacji, podpiszemy z nią umowę i… zaczynamy nie tylko produkować energię dla nas samych, ale również na tym zarabiać.
Na początku należy zainwestować, oczywiście. Należy wziąć pod uwagę, że fotowoltaika jest rozwiązaniem, którego popularność nieustannie rośnie. Początkowo jej ceny były naprawdę duże. Była nową, dopiero rozwijającą się technologią, o której niewiele wiedzieliśmy, a producentów paneli było w naszym kraju niewielu. Sytuacja zmienia się dynamicznie i fotowoltaika przestała być czymś nieosiągalnym dla przeciętnego właściciela gospodarstwa domowego. Szybko okazało się, że możemy liczyć na dofinansowania z programów proekologicznych np. „Czyste Powietrze”.

Fotowoltaika – inwestycja w niezależność
Nie trzeba śledzić z zapartym tchem tego, co dzieje się w świecie energetyki, żeby odczuć zmiany na własnej skórze. Już od jakiegoś czasu podwyżka cen energii elektrycznej ogłaszana przed początkiem następnego roku jest czymś, do czego przywykliśmy. Wejście w nowy rok bez podwyżek byłoby czymś bardziej zaskakującym, niż bez nich. Niektórzy jednak postanawiają powiedzieć: „Nie” rynkowi politycznych, dyplomatycznych rozgrywek, zależności od zewnętrznych dostawców.
Dlatego zaczynamy myśleć o niezależności energetycznej. W naszej szerokości geograficznej nie możemy liczyć na stałe wiatry przy prądy wodne, więc chętnie stawiamy na energię słońca. Zbudowanie odpowiedniej wielkości instalacji fotowoltaicznej to zapewnienie sobie „energetycznej wolności”. Sami wytwarzamy energię, nie musimy przejmować się podwyżkami cen. Wystarczy odpowiednio przygotować mikroinstalację, być może pomyśleć również o inteligentnych rozwiązaniach, które sprawią, że urządzenia takie jak pralka będą uruchamiać się w momentach szczytowej dziennej produkcji i… mamy prądu pod dostatkiem!
Jeśli zainteresowała Cię inwestycja w fotowoltaikę, zachęcamy do kontaktu!