
- 10 maja 2019
Temat odnawialnych źródeł energii jest coraz bardziej na czasie. Nie tylko dlatego, że to modne, ekologiczne i korzystne finansowo. Porozumienie Paryskie z 2015 roku, które obejmuje wszystkich członków Unii Europejskiej, w tym nasz kraj, zakłada całkowitą rezygnację z paliw kopalnych w obrębie wspólnoty do roku 2050. Oznacza to niezbędną konieczność zmiany polityki dotychczasowego myślenia względem energetyki. To, czy rzeczywiście zrezygnujemy z ropy naftowej, węgla i gazu, czas pokaże. Jednak z pewnością aktywne docenianie odnawialnych źródeł energii, w tym energii ze słońca jest jak najbardziej sensowne i przyszłościowe. Ale, czy przy okazji, nie można by było na tym zarobić? Dowiedz się jakie korzyści daje prywatna elektrownia fotowoltaiczna!
Spis treści:
Odnawialne źródła energii i energia ze słońca
Mniejsze, przydomowe, prywatne systemy, które mają służyć indywidualnym gospodarstwom, być może, nieco na wyrost nazywane są „elektrowniami”. Jednak co w sytuacji, gdy konstrukcja paneli fotowoltaicznych jest już tak rozbudowana, że może obdarować energią elektryczną także sąsiada? Czy już wówczas nomenklatura podlega zmianie? Jak to wygląda w praktyce?

Przede wszystkim należy zacząć traktować odnawialne źródła energii jako nieunikniony element przyszłości. Paliwa kopalne i tak kiedyś się skończą, a ich zgubny wpływ na środowisko naturalne (głównie przez emisję spalin) jest przykrym faktem, dającym się nam we znaki nie tylko w okresie zimowym pod postacią smogu. Degradacja kondycji naszej planety wcześniej czy później doprowadzi do katastrofy ekologicznej. Czy istnieje jakikolwiek sposób na to, by poradzić sobie z tą kłopotliwą sytuacją? Racjonalne zmniejszanie emisji szkodliwych substancji do atmosfery może pomóc, ale nie załatwi sprawy. Wszak jakoś będziemy musieli ogrzać się zimą i czerpać skądś prąd do codziennego życia. Odpowiedzią są odnawialne źródła energii.
Przeczytaj również: dane dotyczące OZE w Polsce
Zwróćmy uwagę na fakt, że OZE, w przeciwieństwie do tradycyjnych surowców, nigdy się nie kończą. To, czy przekroczyliśmy już tak zwany „peak oil” (szczyt wydobycia ropy naftowej), czy węgla naprawdę mamy na wiele lat, jak zapewniają politycy, nie jest rzeczą pewną. Pewny jest natomiast fakt, że należy bezwzględnie zacząć zmieniać myślenie i pochylić się nad nowymi możliwościami. Jedną z nich jest energia pobierana ze słońca. Funkcjonuje to w oparciu o proste systemy, montowane najczęściej na dachach naszych domostw. Specjalne panele czerpią energię z naszej najbliższej gwiazdy, a instalacja przekształca ją w prąd płynący później w gniazdkach. Brzmi dość logicznie, prawda? Ale od razu nasuwa się pytanie. Czy można mieć kilka takich systemów, spiąć je w jeden i wytwarzać tyle energii, by móc na tym zarabiać? Jak najbardziej. Trzeba jedynie wytwarzać więcej energii niż potrzebuje nasze własne gospodarstwo. Przeczytaj więcej o instalacjach fotowoltaicznych dla domów jednorodzinnych.
Prywatna elektrownia fotowoltaiczna – kalkulacja kosztów
Biorąc pod uwagę koszt przedsięwzięcia, ale także jego opłacalność, należy wykonać równanie uśrednione. Jeśli wyobrazimy sobie dom jednorodzinny, w którym mieszkają cztery osoby. Klasyczna rodzina, złożona z kobiety i mężczyzny, oraz dwojga dzieci. Rocznie taka komórka społeczna zużywa około 5000 kWh rocznie. Instalacja o mocy do 3 kW będzie ją kosztować około 20000 zł – 30000 zł. Zużycie polega na tym, że co roku spada ich wydajność od 0,5 do 2 procent.
W przeciągu roku instalacja słoneczna o mocy 3 kW może wyprodukować ok. 3 kWh energii. Oznacza to, że gdyby cały wyprodukowany prąd trafił do sieci po 75 gr, prosument zarobiłby około 2000 zł. Przy kosztach inwestycji na poziomie 20000 zł, jej zwrot nastąpiłby po około ośmiu latach.
Przeczytaj również: Najlepsza inwestycja? Sprawdź fotowoltaikę!
W rzeczywistości ten okres może okazać się dłuższy, bo instalację fotowoltaiczną montuje się po to, żeby w pierwszej kolejności produkować prąd dla siebie. Dlatego powyższe obliczenia są bardzo ogólne. Eksperci zakładają, że zwrot z instalacji fotowoltaicznej na nowych zasadach wsparcia powinien następować po 8-11 latach. Dlatego, z pewnością budowa większej instalacji będzie bardziej opłacalna. Oczywiście wiąże się z bardziej konkretnymi kosztami, ale na przestrzeni lat inwestycja ta zwróci się z nawiązką. Dodatkowo można ubiegać się o dofinansowanie. W końcu jest to posunięcie proekologiczne.
Optymalizacja systemu
Jak zwiększyć opłacalność inwestycji, optymalizując działanie naszej instalacji?
- Bardzo istotna jest płaszczyzna na jakiej zamontujemy panele. Czy jest to dach płaski, czy skośny, a może ściana, czy też powierzchnia na działce? Ten aspekt ma ogromne znaczenie w kontekście ustawienia względem słońca.
- Eksperci radzą by panele montować od południa. W ten sposób zwiększymy wydajność systemu.
- Dodatkowym elementem wspomagającym może być tzw. tracker słoneczny. Jest to zmechanizowany (przy użyciu specjalnego silniczka) stelaż, na którym montuje się panele. Dzięki specjalnemu oprogramowaniu, wmontowanemu w system komponenty ustawiają się do słońca, niczym rośliny, które podlegają fototropizmowi.
- Na okres zimowy, gdy słońce jest niżej, dobrze by było przechylić panele adekwatnie do aktualnego położenia naszej najbliższej gwiazdy.